Przejdź do treści

Klasyki w ćwierćfinale

Klasyki w ćwierćfinale

Dodane: Czwartek, 16 marca 2017

Wszystko, co było  dotychczas traci znaczenie. W sobotę w Basket Lidze Kobiet rozpoczynają się play-offy. W ćwierćfinale nasze dziewczyny zmierzą się z zespołem z Gorzowa Wielkopolskiego. Będzie się działo.

 

W sezonie zasadniczym przegraliśmy w Gorzowie 49:61 i pokonaliśmy rywalki u siebie 57:46. Mamy więc remis. W play-off zagramy do trzech zwycięstw. Jeden z zespołów pożegna się z marzeniami o medalu. Wskazanie faworyta tej rywalizacji jest bardzo trudne, bo oba zespoły prezentują zbliżony poziom. W tabeli po zasadniczej części sezonu wyżej są gorzowianki, które mają na koncie jedno zwycięstwo więcej. W końcówce sezonu jednak lepsze wrażenie robiły nasze dziewczyny. To wszystko jednak przeszłość. O tym, który z zespołów będzie się cieszył z awansu do półfinału zdecyduje dyspozycja w dniach rozgrywania kolejnych meczów ćwierćfinałowych, regeneracja pomiędzy nimi, praca taktyczna i mentalna szkoleniowców, a także szereg innych czynników. Pierwszy z pojedynków w sobotę w Gorzowie Wielkopolskim. Tam też mecz numer dwa. Akademiczki mają przewagę parkietu, co może mieć znaczenie, bo fani nad Wartą są wyjątkowi. Od wielu lat są z drużyną na dobre i na złe. Dopingują tak, że potrafią zdeprymować rywalki. W gorzowskiej hali dobrze czują się przede wszystkim gospodynie, drużyny przyjezdne mają trudno. Podopieczne trenera Marosa Kovacika mogą jednak liczyć na wsparcie swoich kibiców, którzy wybierają się do Gorzowa Wielkopolskiego. Kluczowe znaczenie dla osłabienia siły akademiczek ma maksymalne ograniczenie swobody silnej skrzydłowej ze Stanów Zjednoczonych Courtney Hurt. To najlepiej punktująca i zbierająca koszykarka całej ligi – 19,5 punktu oraz 10,3 zbiórki w meczu – takie średnie muszą budzic szacunek. Nad rozpracowaniem tej zawodniczki szczególnie intensywnie pracuje nasz sztab szkoleniowy. W ekipie z Gorzowa ważne role odgrywaja także Stephanie Talbot, Paulina Misiek, Nicole Seekamp, czy też doświadczone Aleksandra Pawlak oraz Katarzyna Dźwigalska. Nasze rywalki mają zbilansowany zespół rozsądnie prowadzony przez doskonale wiedzącego jak przygotować drużynę do najważniejszych meczów sezonu. Podobną wiedzą oraz umiejętnościami dysponuje także nasz szkoleniowiec. Jesteśmy więc gotowi na ćwierćfinałową ucztę. Pierwsze danie już w sobotę o godzinie 18 w Gorzowie.

 

Konrad Kaptur