Przejdź do treści

Są medale, są minima

Są medale, są minima

Dodane: Czwartek, 12 października 2017

Ponad 100 strzelców z 25 krajów rywalizowało w dniach 20-27 września w chorwackim Osijeku na międzynarodowych zawodach o  medale oraz minima na mistrzostwa świata. Drużynowo Polacy wywalczyli cztery medale, a zawodnik polkowickiego Skorpiona, Filip Rodzik wywalczył także minima.

 

Większości z nas Chorwacja kojarzy się z urlopem, wypoczynkiem i ciepłem, lecz nie tym razem. Nasz zawodnik musiał stawić czoła najlepszym zawodnikom ze świata, którzy niejednokrotnie pobijali rekordy świata, a do tego zmagać się z pogodą. Przez większość czasu trwania zawodów padał bowiem deszcz, a temperatura spadała nawet do 10 stopni.

Wszystkie konkurencje odbywały się na powietrzu, co miało wpływ na osiągane rezultaty. Mimo tego wszyscy walczyli do końca radząc sobie z pogodą.

Pierwszego dnia zmagań Filip Rodzik strzelał konkurencję P3. Mimo męczącej go spastyki udało mu się ustrzelić wysoki wynik w części dokładnej. Niestety konkurencja szybka nie wybacza chwilowej niedyspozycji podczas skurczu mięśni. Przez większość strzałów Filipowi udawało się ją powstrzymać, ale podczas kilku strzałów dała się mocno we znaki, co pozbawiło go udziału w finale. Drużynowo Polska w tej konkurencji jednak zdobyła brąz.

Drugiego dnia nasz zawodnik strzelał konkurencję P5. Strzelił wynik lepszy od osiągniętego w Pucharze Polski w Bydgoszczy. To jednak było za mało, aby zdobyć medal indywidualnie. Ostatecznie uzyskał 7. miejsce, ale dzięki temu, że wszyscy Polacy strzelili równie dobrze udało im się zdobyć złoto drużynowo.

Czwartego dnia walczono w konkurencji P1. Tego dnia pogoda dała się szczególnie we znaki, niektórym zawodnikom, co było widać po ich wynikach.

– Nie każdy reaguje tak samo na zmiany pogody i niekorzystny biometr, jedni z tym sobie radzą lepiej, inni gorzej. Ja jednak tego dnia czułem się fatalnie i nie potrafiłem się skoncentrować. Co chwilę mnie coś rozpraszało, powodując, że po serii kilku dobrych strzałów, wpadało parę gorszych psując ogólny wynik  – komentuje Filip. Ostatecznie żaden Polak nie wszedł do finału, ale drużynowo nasi rodacy zdobyli brązowy medal.

Ostatniego dnia nasz zawodnik strzelał ostatnią konkurencję na tych zawodach -  P4. To była jedyna konkurencja, w której Filip jeszcze nie uzyskał minimum na mistrzostwa świata. Tym razem się udało minimum zostało osiągnięte. Aby dostać się do finału należało strzelić wynik bliski Rekordowi Polski. Niestety żadnemu z Polaków to się nie udało. Drużynowo Polacy zajęli 3 miejsce.

– Cieszę się z tego wyjazdu, mimo tego iż indywidualnie mogło być trochę lepiej. Zdobyliśmy złoty medal i trzy brązowe drużynowo, co dało Polsce 8 miejsce w klasyfikacji medalowej na 25 krajów. Do tego wystrzeliłem minimum na mistrzostwa świata w konkurencji, której mi go brakowało. To dopiero początek sezonu i dużo pracy przed nami, a cel to wyjazd na mistrzostwa świata w maju przyszłego roku i zdobycie tam miejsca dla kraju na paraolimpiadę w Tokio – komentuje Filip Rodzik.

 

Konrad Kaptur