Przejdź do treści

Dwie dekady minęły nie wiadomo kiedy

Dwie dekady minęły nie wiadomo kiedy
fot. Paweł Paździor

Dodane: Poniedziałek, 12 marca 2018

20. Polkowickie Dni Teatru uważamy za otwarte – te słowa wypowiedzieli dziś Renata Dembek, wiceburmistrz Polkowic oraz Adam Ferency, patron honorowy tegorocznej edycji przeglądu. Tym samym oficjalnie rozpoczęto cykliczną imprezę kulturalną, w ramach której od 20 lat do Polkowic przyjeżdżają teatry z całej Polski.

 

- Jestem dość bezpośredni i raczej nie mam w sobie nic dostojnego. Nie wiem, czy zasługuj na to, by być patronem honorowym takiego przedsięwzięcia jak Polkowickie Dni Teatru, ale skoro złożono mi taką propozycję to oczywiście się zgodziłem. Tym bardziej, że Polkowice w środowisku aktorskim są znane i o Polkowicach się mówi – mówił dziś na konferencji prasowej Adam Ferency.

- Zawsze wybieramy aktora, za którym stoi bagaż doświadczeń zawodowych. I tak tez było w przypadku Adama Ferencego, aktora, który jako jeden z nielicznych szybko przeszedł ze mną na „ty” i tego nie zapomniał – zaznaczał Andrzej Wierdak, dyrektor Polkowickiego Centrum Animacji, które od lat organizuje teatralny przegląd.

Tegoroczny patron ciekawie opowiadał o swojej niegasnącej fascynacji teatrem, a także o tym, że każde pokolenie powinno szukać własnych form wyrazu na scenie, innych od poprzedników.

- Tego co mówi do mnie Krzysztof Warlikowski ja nawet nie rozumiem, ale wiem, że on doskonale wie, co i jak chce pokazać w swoich sztukach, dlatego chętnie u niego występuję – mówił.

Opowiadał także o tym, jak odpoczywa.

- Uwielbiam gotować, ale najchętniej uciekam do domu na Kaszubach, gdzie uwielbiam się godzinami wpatrywać w kominek. Palące się drzewo niesamowicie mnie uspakaja. Mam czas na myślenie o moich pomysłach reżyserskich. Różne gatunki drzewa różnie się palą, dochodzi do interesującej walki. Obserwowanie tego jest pasjonujące – mówił aktor, który przyznał, że w czasie wielu lat występów na scenie wielokrotnie zdarzało mu się zapomnieć roli, ale jakoś specjalnie się tym nie przejmował, bo zawsze potrafił z sytuacji wybrnąć.

- Ważne, żeby nie przejść na węgierski, bo wtedy widzowie się zorientują. Jeszcze mi się to nie zdarzyło, by się zorientowali, że improwizuję – mówił Adam Ferency.

Wieczorem patron w trakcie gali inauguracyjnej otworzył wspólnie z wiceburmistrz Renatą Dembek 20. Polkowickie Dni Teatru.

- Dziękuję Państwu za to, że jesteście, za Waszą miłość do sztuki i entuzjazm. To sprawia, że Polkowickie Dni Teatru są tak niezwykłym wydarzeniem. Państwa pasja w połączeniu z zaangażowaniem całej rzeszy osób pracujących nad kolejnymi edycjami polkowickiego przeglądu są źródłem pozytywnej energii. To ona sprawia, że kolejne przeglądy są wyjątkowe – podkreślała wiceburmistrz.

W trakcie gali patron honorowy nie tylko otworzył przegląd, ale także wystąpił w wyreżyserowanej przez siebie sztuce „Dziennik przebudzenia” spektaklu, który powstał na podstawie „Dziennika” i „Drugiego dziennika” Jerzego Pilcha.

Laureaci „Złotych Miedziaków” - Nagród Publiczności XIX „Obliczy Teatru

Alicja Stasiewicz - w kategorii „Najlepsza aktorka”, spektakl pt. „Gdy przyjdzie sen - tragedia miłosna” Teatr Lubuski z Zielonej Góry,

Borys Szyc - w kategorii „Najlepszy aktor”, spektakl pt. „Słoneczna linia”, Teatr Polonia z Warszawy,

Elżbieta Donimirska - w kategorii „Najlepsza drugoplanowa rola żeńska”, spektakt pt. „Gdy przyjdzie sen - tragedia miłosna”, Teatr Lubuski z Zielonej Góry,

Sławomir Sośnierz - w kategorii „Najlepsza drugoplanowa rola męska”, spektakl pt. „Najdroższy”, Teatr Bagatela z Krakowa,

„Gdy przyjdzie sen – tragedia miłosna” - w kategorii „Najlepszy Spektakl”, Teatr Lubuski z Zielonej Góry,

Iwan Wyrypajew - w kategorii „Najlepsza reżyseria”, spektakl pt. „Słoneczna linia”, Teatr Polonia z Warszawy,

Adam Dzieciniak - w kategorii „Najlepsza rola komediowa”, spektakl pt. „Latający Cyrk Monty Pythona”, Teatr Polski ze Szczecina,

Przemysław Kozłowski - w kategorii „Najlepsza rola dramatyczna”, spektakl pt. „Karamazow”, Teatr Jaracza z Łodzi.