Przejdź do treści

Różane wzgórze

Różane wzgórze
fot. Elżbieta Kaczorowska

Dodane: Piątek, 06 lipca 2018

Róże tego roku są przepiękne. Gorąca wiosna i dostateczna wilgotność podłoża, sprzyjają  masowemu kwitnieniu tej królowej kwiatów.

 

W naszym mieście róż jest coraz więcej i to jest bardzo pozytywne zjawisko. Głównie sadzi się popularne róże rabatowe. Rośliny te są mało wymagające co do uprawy, natomiast wspaniale odwdzięczają się długotrwałym kwitnieniem.

Róże rabatowe mają kilka mocnych rzutów kwitnienia i szczyt jednego z takich, właśnie doświadczamy. Potem rośliny będą miały przerwę, by zebrać siły na kolejne mocniejsze kwitnienie.

Dla zainteresowanych polecam, przez lata wypróbowaną w mieście i na prywatnych ogrodach, różę odmiany Lovely Fairy.

W naszym mieście możemy ją spotkać masowo kwitnącą na górce saneczkowej we wnętrzu Sztygarska – Lipowa i w mniejszych grupach przy ul. Dąbrowskiego, Kominka, Ogrodowej.  

Róża Lovely Fairy kwitnie w intensywnie różowym kolorze od czerwca do listopada. Krzewy jej dorastają do 60 cm a sadzi ją się w ilości 5 szt/m2. Róża ta ma bardzo małe wymagania uprawowe. Praktycznie nie choruje. Czasami bywa porażana przez mszycę, ale opryski skutecznie zwalczają tego szkodnika. W zimie rzadko przemarza.

Aby pięknie kwitła należy ją dostatecznie zaopatrywać w wodę (najlepiej w korzeń – nie zraszać) i dokarmić nawozami. Ja polecam ściółkowanie gleby wokół krzewów najlepiej zrębkami drzew liściastych. Całkiem dobrze też rośnie gdy podłoże wyłożymy drobnymi kamyczkami pod warunkiem, że dbamy by roślina miała dostateczną ilość wody.

Nawozy mineralne do róż stosujemy zwykle 3 razy w sezonie: 1 - na przełomie marca i kwietnia lub pod koniec kwietnia; 2 - po czerwcowym kwitnieniu oraz 3 - w połowie lipca. Na wiosnę warto zastosować nawóz długodziałający (np. typu Osmocote) gdyż zawarte w nim składniki będą uwalniać się stopniowo do gleby nawet przez 3 miesiące. Od sierpnia stosujemy tzw. nawozy jesienne o dużej zawartości fosforu i potasu (nie zawierają one azotu). Nawozy te pomogą różom zdrewnieć przed zimą, dzięki czemu pędy będą mniej podatne na przemarzanie. Azot powodowałby ciągły wzrost pędów, które prawdopodobnie by zmarzły w zimie.

Co do cięcia, to róża ta praktycznie jego nie wymaga. Wiosną należy usunąć czubki pędów kwitnących w poprzednim roku. W przypadku róż które sama pielęgnuję, po kilku latach od ich posadzenia, pojawiły się dzikie pędy. Trzeba je koniecznie wyciąć, bo zdominują całą roślinę (mają dużą siłę wzrostu i  kwitną na biało). W lecie jak mamy czas, możemy usuwać przekwitłe kwiaty. Roślina wtedy szybciej nabierze sił na nowe kwitnienie. 

Odmian róż na rynku szkółkarskim jest coraz więcej, ja jednak polecam róże z grupy Fairy bo oprócz Lovely Fairy możemy zaopatrzyć się w róże innych kolorów jasnoróżową The Fairy, białą White Fairy , czy czeroną Fairy Dance.

 

Różane wzgórze
Różane wzgórze
Różane wzgórze
Różane wzgórze
Różane wzgórze
Różane wzgórze
Różane wzgórze

Autor tekstu i zdjęć: Elżbieta Kaczorowska